czwartek, 8 listopada 2012

Kilka słów wprowadzenia

 
Witam wszystkich zadymiaczy!

W roku 2009 postanowiłem zbudować na swojej działce małą wedzarnię.
W trakcie budowy wpadłem na pomysł uwieczniania fotograficznego kolejnych etapów mojej budowy. Gdy już powstała postanowiłem stworzyć mały serwis internetowy i podzielić się z innymi moim "dziełem". Powstał serwis www.wedzarnia.koti.pl. Po ok. miesiącu okazało się, że cieszy się on ogromnym zainteresowaniem i jest prawie codziennie odwiedzany przez ponad 100 osób.

Zacząłem otrzymywać dużą ilość maili z pytaniami i problemami oraz sugestiami aby stworzyć możliwość zadawania pytań, pisania komentarzy itp. Konsekwencją tych sugestii jest właśnie ten blog. Nie będę tutaj powielał całych stron i tekstów z WEDZARNIA.KOTI.PL, bo zawsze do określonego posta podam link.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Tak zaczyna się tekst o mojej wędzarni w serwisie: www.wedzarnia.koti.pl
Zauroczony wędzarniami, które zrobiliście i zaprezentowaliście na stronach internetowych
postanowiłem i ja zbudować własną wędzarnię.
Przyznam, że długo, nawet bardzo długo oglądałem i analizowałem wszystkie projekty pod każdym kątem ( względy estetyczne pomijam, bo wszystkie są super! ) w szczególności funkcjonalności i na końcu ceny.
Na końcu o swoich planach poinformowałem swoją " drugą połowę" wiedząc, że zostanie to sceptycznie przyjęte, bo dokonam ingrencji w jej wypieszczony ogród.
Uzyskałem jednak zgodę obwarowaną warunkiem - tylko w tym , nie innym miejscu. Powiedziałem OK i przystąpiłem do dzieła. Na początek zakupy, niezbędnego materiału. Uzbrojony w wiedzę z internetu i jako tako wiedząc czym różni się zwykła cegła od np. szamotowej  udałem się do pobliskiego składu budowlanego.
Tu od razu nie wdając się w szczegóły powiem tylko, nie warto odwiedzać żadnego składu budowlanego tylko od razu udać sie do pobliskiej Castoramy - wybór całej budowlanki przeogromny i sporo niższe ceny wszystkiego co będzie nam niezbędne do budowy, w tym narzędzia!
Pierwszy dzień na działce to siedzenie i myślowe rozmyślania, co gdzie i jak, choć wcześniej miałem wszystko zaplanowane i rozrysowane.
Przyznam szczerze, że ogarnęły mnie wątpliwości, czy podołam realizacji tej małej budowy.
Za podstawowe narzędzie posłużyła mi nie kielnia ale szpachelka dodam, że na codzień pracuję w branży komputerowej, więc proszę o wyrozumiałość w razie nieprecyzyjnych budowlanych sformułowań i niedoróbek.

Cała moja wędzarnia kosztowała mnie 1200zł - materiały, pracy własnej nie liczę.
Budowa trwała cały 1 tydzień - wykończenie następny. W linku budowa przedstawiam wszystko dzień po dniu i z małym komentarzem.

To teraz kilka fotek od początku: / szczegóły na www.wedzarnia.koti.pl/
 
Budowa wedzarni
Pierwsze przymiarki w miejscu budowy - rozstawiłem elementy: palenisko,rura żeliwna,beczka, które potem posłużyły do wykonania tzw. wytrasowania / zwymiarowania/ miejsca
 
To miejsce pod komorę wędzarniczą, którą będzie stalowa beczka : małe zbrojenie, na to bloczki betonowe


Tutaj widać przymiarki pod piec, kanał dymny-rura i gotowa już wylewka, na kórej ustawione zostaną bloczki betonowe a na nich dopiero beczka - sprytne rozwiązanie w ustawieniu bloczków zobaczycie dalej...
Tutaj przymiarki do budowy pieca, przymiarka obudowy rury dymnej
Budowa pieca
Fundament pod komorę, na wylewce ustawione bloczki betonowe ale tak, że widać przerwy, które zostaną zasypane piaskiem-wcześniej wymiarowanie-stawianie beczki i rozstawianie bloczków-chodzi o to, że te przerwy potem po ustawieniu już beczki służyły będą jako odpływ ściekającego tłuszczu -po ustawieniu już beczki całe jej dno wysypujemy warstwą 15cm piasku
 
 
Tu już budowa pieca, rura żeliwna jak widać została juz obudowana, ścianki boczne z cegły tzw. dziurawki, na nie położyłem 3 bloczki betonowe, wcześniej wolne miejsca kanału gdzie leży rura/położyłem pod kątem 15 stopni/ zasypałem piaskiem żeby rura oddawała ciepło
Dla zobrazowania jak obudowałem rurę : od strony komory podłożyłem 2 cegły żeby był kąt 15-20stopni pomiędzy piecem a komorą, boki z cegły dziurawki/2 szt. każdy bok/ puste miejsca zasypane piachem i na to 3 bloczki jako zakrycie, przy okazji powstaje półka - potem na niej postawiłem drilla z cegieł  - to praktyczne rozwiązanie, o którym potem
I tak to wyglądało po 2 dniach budowy. Widać ścianki pieca, rura dymna zabudowana, podstawa wędzarni gotowa i postawiłem beczkę do góry nogami-potem trzeba wyciąć otwór u góry. Mając wszystkie podstawy już solidnie postawione, przyszedł czas na modyfikacje, zrezygnowałem aby półkę stanowiły cegły dziurawki-za kruche. Początkowo położyłem solidną deskę ale docelowo położyłem czerwoną płytę chodznikową, bo postanowiłem wybudować jeszcze grilla. O tym dalej
Tutaj już piec prawie gotowy, przymiarka deski jako półki, na beczce widać juz kominek - BRICO MARCHE - 60zł, początkowo ten kominek umocowałem do pokrywy beczki-potem z tego zrezygnowałem - zrobiłem denko z desek i do tego umocowałem ten komin. Nawet jak widać robiłem przymiarkę do daszka ale też zrezygnowałem.
Po 3 dniach "mordęgi" postanowiłem przepalić brazylijską beczkę hehe...
Nie mająć jeszcze drzwiczek, przy pierwszym przepalaniu użyłem blachy-ścianki bocznej od komputera - jak piec załapał to tę blachę aż wessało do pieca :-)
Tutaj już mam drzwiczki - allegro 75zł
tu już piec po 2-m przepaleniu z drzwiczkami i piec po małej kosmetyce
Teraz kilka fotek z prac wykończeniowych:
 
Po ustawieniu beczki zrobiłem też w poprzek wieszadła z prętów gwintowanych na całej długości, na te pręty jak widać nakręciłem w odpowiednich miejscach nakrętki, tak by po położeniu cieńszych prętów nie przesuwały się. Widać też haczyki - poniżej sposób ich wykonania z elektrod
Sposób na wykonanie znalazłem w necie- na allegro za sztuke wołaja 6zł . Kupiłem paczkę elektrod i sam pwyginałem jak to widać-wierzcie żadna rybka nie spadła
tutaj widać beczkę już opatuloną wiklina, jednak mała uwaga. najpierw beczka została opatulona wełną mineralną a potem wikliną, to daje to, że po rozpaleniu i nagrzaniu beczki/komory wedzarniczej/ beczka dzięki wełnie długo trzyma odpowiednią temperaturę i jej regulacja sprowadza się do uchylania lub domykania drzwiczek pieca. To powoduje, że zużywamy naprawdę mało drewna w porównaniu z komorami murowanymi. Wiklina to tylko ozdoba - jeszcze jak widać u góry nie przycięta,
Tak wyszła budowa finalnie- choć później została zmodyfikowana o dobudowanie grilla
Po tygodniu "walki" moja wędzarnia tak wyglądała. Widać, że wiklina przycięta, dekiel z desek z przymocowanym kominkiem, piec na górze ma płytki i deska pomiędzy. Zrobiło się fajnie, udało mi sie jakoś wkomponować wędzarnię pomiędzy krzewy a oczko. Teraz siedzę sobie przy oczku naprzeciw wędzarni - dymek leci, chłodny browarek - cóż trzeba więcej...
 
 
Pierwsze moje wędzonki : mała szynka i schab  to tak dla pobudzenia smaku.... 
 
To tyle w pierwszym poście. Następny będzie o dobudowaniu grilla oraz podzielę sie kilkoma praktycznymi poradami dot. wędzenia, produkcji własnego węgla drzewnego. Piszcie i dzielcie się swoimi wrażeniami i uwagami. Tymczasem pozdrawiam wszystkich.
 
Leszek
 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdeczne dzięki za komentarz- Pozdrawiam :-) Leszek

Prześlij komentarz